W pierwszego „Dooma” zagrasz także na Nextcloudzie

Kojarzony z bardziej profesjonalnym środowiskiem Nextcloud zyskał nieoficjalny port jednej z pierwszych strzelanek komputerowych.

Kadr z pierwszej edycji Dooma na jednej z instancji Nextclouda

Nextcloud jest otwartoźródłowym pakietem biurowym, który można zainstalować na swoim serwerze. Jest on uznawany jako jedna z najpopularniejszych alternatyw dla Google Drive’a czy Microsoft 365. Jeżeli wierzyć statystykom podawanym przez Nextclouda, istnieje już ponad 500.000 instancji tego oprogramowania w aktywnych użyciu.

Od pewnego czasu można także za pomocą Nextclouda… zagrać również w Dooma – jedną z pierwszych trójwymiarowych strzelanek komputerowych, która miała swoją premierę w 1993 roku.

W 1997 roku kod źródłowy pierwszego Dooma został opublikowany na licencji niekomercyjnej, co na przestrzeni lat pozwoliło na m.in. stworzenie nieoficjalnych kopii tej strzelanki na bardziej niszowe systemy operacyjne, albo umożliwienie gry wieloosobowej przez internet – przykładem tego jest Doomseeker.

Skala nieoficjalnych portów urosła do tego stopnia, że w 2024 roku Husqvarna tymczasowo umożliwiła z poziomu niektórych swoich kosiarek (tj. od kwietnia do września 2024 roku) zagrać w tę kultową strzelankę.

Port Dooma na Nextclouda został stworzony przez społeczność. Zauważył to sam Frank Karlitschek, założyciel i prezes Nextclouda, który na Mastodonie skomentował:

Każdy wie, że platformy osiągają swój sukces, gdy posiadają swój port Dooma. Najwidoczniej Nextcloud osiągnął ten próg. Bawcie się dobrze, grając w Dooma na Nextcloudzie!

Brakuje jednak informacji, które publiczne instancje posiadają możliwość zagrania w pierwszą edycję Dooma u siebie, przez co nie jestem w stanie sprawdzić Nextcloudowej wersji na własną rękę.

Źródła

Zdjęcie tytułowe pochodzi z repozytorium na GitHubie YvesCesar/doom_nextcloud. Treść artykułu powstała na podstawie następujących źródeł tekstowych i/lub audiowizualnych:


Udostępnij ten artykuł:

Wesprzyj „Kontrabandę”!

„Kontrabanda” jest portalem, na którym nie ma reklam, nadmiaru treści sponsorowanych ani też clickbaitów. Prowadzimy go w siedem osób z zamiłowania do technologii. Powołują się na nas media takie jak oko.press, CyberDefence24, czy organizacje takie jak Polskie Towarzystwo Informatyczne. Niemniej naszym jedynym źródłem utrzymania się są na ten moment dobrowolne datki.

Jeżeli chcesz, żeby „Kontrabanda” się rozwijała, rozważ wspieranie nas finansowo. Dzięki temu będziemy mogli publikować bardziej regularnie nowe artykuły. Za każdą wpłatę dziękujemy!

Nie jesteś w stanie wesprzeć nas finansowo w tej chwili? Żaden problem. Wystarczy już nawet to, że przekażesz dalej artykuł napisany na „Kontrabandzie”, taki jak ten, który obecnie czytasz.