Radni z Marazion w brytyjskiej Kornwalii rezygnują z platformy X

Powód rezygnacji jest ściśle związany ze skandalem, w którym Grok generował na żądanie roznegliżowane wersje zdjęć.

Widok na miejscowość Marazion w Kornwalii

Jak donosi BBC, radni z brytyjskiego miasteczka Marazion w regionie Kornwalia na jednym z posiedzeń przegłosowali decyzję o rezygnacji z platformy X.

Marazion jest jedną z pierwszych wśród 213 miejscowości w Kornwalii, której samorząd podjął tę decyzję.

Powód jest ściśle związany z niedawnym skandalem dotyczącym Groka, który generował na żądanie roznegliżowane wersje zdjęć.

Po krytyce ze strony internautów zarządcy platformy X wydali oświadczenie, w którym poinformowano o podjętych działaniach – takich jak ograniczenie dostępu do funkcji generowania zdjęć tylko do osób posiadających płatną subskrypcję, jak i zablokowanie go w „jurysdykcjach, gdzie takie treści [generowanie roznegliżowanych zdjęć bez zgody przedstawionych na nim osób – przyp. red.] są nielegalne”.

Z tego co rozumiem, jesteśmy pierwszą miejscowością oficjalnie zabraniającą korzystania z platformy X przez nasz samorząd – powiedział Richard Stokoe, miejscowy radny.

Twitter nie jest już miejscem, gdzie szanujące się organizacje powinny ogłaszać swoje działania. Nie chcę, żeby nasza miejscowość była źle odbierana ze względu na to, co jest publikowane na tym okropnym forum – dodał polityk.

Innym przykładem analogicznych posunięć może być też miejscowość Derbyshire, gdzie lokalny samorząd również zdecydował się zrezygnować z korzystania z platformy X do komunikowania swoich działań.


PRZECZYTAJ POWIĄZANY ARTYKUŁ: Polskie organy państwowe odpowiadają na zapytania o obecności w serwisie X po skandalu z generowaną na żądanie pornografią

Źródła

Zdjęcie tytułowe zostało zrobione przez użytkownika o pseudonimie Shropman i jest dostępne na Wikimedia Commons na licencji Creative Commons BY-SA 2.5 Generic. Treść artykułu powstała na podstawie następujących źródeł tekstowych i/lub audiowizualnych:


Udostępnij ten artykuł:

Wesprzyj „Kontrabandę”!

„Kontrabanda” jest portalem, na którym nie ma reklam, nadmiaru treści sponsorowanych ani też clickbaitów. Prowadzimy go w siedem osób z zamiłowania do technologii. Z tego względu naszym jedynym źródłem utrzymania się są na ten moment dobrowolne datki.

Przemyśl przelanie nam nawet kilku złotych miesięcznie jedną z wybranych metod, żeby „Kontrabanda” mogła się rozwijać. Dziękujemy!

Nie jesteś w stanie wesprzeć nas finansowo w tej chwili? Żaden problem. Wystarczy już nawet to, że przekażesz dalej artykuł napisany na „Kontrabandzie”, taki jak ten, który obecnie czytasz.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Komentując, pamiętaj o przestrzeganiu regulaminu prowadzenia dyskusji. Jeżeli masz konto w Fediwersie, Twój komentarz się tutaj również pojawi po przejściu moderacji.

  1. Natasza Krawczyk

    > Twitter nie jest już miejscem, gdzie szanujące się organizacje powinny ogłaszać swoje działania.

    Już!? Twitter nie był takim miejscem jeszcze, gdy miał nazwę „Twitter”…

    1. Owszem, nie był. Ale wciąż niektórzy się odnoszą do tej platformy po jej poprzedniej nazwie.