
Zaledwie dzień po tym, jak Google wdrożył model do generowania zdjęć o nazwie Nano Banana 2 w Google Earth, został on wycofany. W swoim oświadczeniu gigant technologiczny przekazał, że „silniejsze zabezpieczenia są w trakcie opracowywania”. Dodano, że model ten był wykorzystywany do generowania fałszywych obrazów opartych na zdjęciach satelitarnych.
W momencie premiery funkcjonalność była reklamowana przez Google’a jako możliwość „spojrzenia w przeszłość”, „generowania infografik”, „tworzenia wizualizacji osiedli mieszkaniowych” czy „wyobrażenia sobie poszczególnych obiektów w dalekiej przyszłości”.
Dziennikarzom BBC Verify udało się wygenerować zdjęcia zapadliska po piramidzie w Gizie, czy zniszczonej wieży Eiffla. Te obiekty w rzeczywistości dalej są na swoich miejscach.

Eksperci w rozmowie z BBC wprost skrytykowali tę funkcjonalność.
– Sfałszowane zdjęcie samo w sobie nie musi wyglądać przekonująco. Wystarczy, że jest ono wygenerowane na podstawie zdjęć z mapy – skomentował Henk van Ess.
Google podało, że wygenerowane zdjęcia za pomocą niedawno temu wycofanej funkcjonalności zawierały znaki wodne, które informowały o użyciu sztucznej inteligencji.
Firma początkowo zapewniła też, że zabezpieczenia wbudowane w model uniemożliwiłoby generowanie „szkodliwych” materiałów. Choć napisanie wprost o „szubienicach, na których mieliby zawisnąć zdrajcy” wygenerowanych tuż przy zdjęciach brytyjskiego parlamentu nie poskutkowało wygenerowaniem zdjęcia, tak uogólnienie zapytania było wystarczające, żeby ominąć blokadę.
– To jest szczególnie szkodliwe dla utrzymania zaufania wśród społeczności, ponieważ zdjęcia satelitarne są szczególnie wiarygodnym źródłem informacji – powiedział Bill Greer, analityk geoprzestrzenny i współzałożyciel usługi Common Space.
– Rządy wraz z czasem coraz bardziej ograniczają dostęp do tych danych, więc będziemy mieli do czynienia z większą ilością fałszywych obrazów, i mniejszą liczbą prawdziwych materiałów, co jeszcze bardziej pogłębi problem braku zaufania – podkreślił.
Zdjęcie tytułowe zostało zrobione przez użytkownika o pseudonimie EEIM i jest ono dostępne na Wikimedia Commons w domenie publicznej. Treść artykułu powstała na podstawie następujących źródeł tekstowych i/lub audiowizualnych:
„Kontrabanda” jest portalem, na którym nie ma reklam, nadmiaru treści sponsorowanych ani też clickbaitów. Powołują się na nas media takie jak oko.press, CyberDefence24, czy organizacje takie jak Polskie Towarzystwo Informatyczne. Niemniej naszym jedynym źródłem utrzymania się są na ten moment dobrowolne datki.
Wesprzyj naszą działalnośćNie ma żadnych komentarzy pod tym wpisem.
Preferuj: