Prezydent Karol Nawrocki odrzucił ustawę wdrażającą Digital Services Act

Prezydent Karol Nawrocki zawetował ustawę wdrażającą Digital Services Act, argumentując, że „daje ona władzy zbyt szerokie uprawnienia decydowania o «prawdzie» i «dezinformacji»”. Katarzyna Szymielewicz z Panoptykonu odpiera, że bez krajowego mechanizmu odwoławczego użytkownicy nie mają skutecznej ochrony przed nieuzasadnionymi blokadami i narażeniem dzieci na nielegalne treści.

Prezydent Karol Nawrocki ubrany w garnitur stoi w tle regałów z książkami.

Karol Nawrocki, prezydent RP, zdecydował się na zawetowanie ustawy wdrażającej Digital Services Act – o której wdrożenie zabiega od dłuższego czasu m.in. fundacja Panoptykon.

We wrześniu 2025 roku na Kontrabandzie informowaliśmy, że kompetencje tzw. koordynatora usług cyfrowych w Polsce mógłby potencjalnie objąć prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej.

Do uprawnień z tytułu ustawy o usługach cyfrowych zaliczałoby się między innymi rozpatrywanie skarg od użytkowników usług internetowych, prowadzenie postępowań przeciwko podmiotom prowadzącym takie platformy i nakładanie kar finansowych w przypadku stwierdzenia naruszenia, a także nakazywanie blokowania treści nielegalnych oraz odwoływania niesłusznie nałożonych blokad na treści.

Jeszcze w styczniu 2025 roku Krzysztof Gawkowski, minister cyfryzacji, stwierdził, że zakres blokowanych stron internetowych dotyczyłby „wyłącznie nielegalnych treści”, zapewniając przy tym, że „ustawa była tworzona z poszanowaniem Karty Praw Podstawowych”.

– Jeżeli władza decyduje, co jest prawdą, a co dezinformacją, kto może mówić, a kto nie, wolność znika krok po kroku – tłumaczył w swojej niedawnej wypowiedzi prezydent Karol Nawrocki, którą udostępniono w serwisie YouTube.

Z wypowiedzią prezydenta nie zgodziła się prezes fundacji Panoptykon, Katarzyna Szymielewicz.

– Nie rozumiem argumentacji prezydenta, z którą zapoznałam się dzisiaj. Prezydent mówi o tym, że absurdalne jest dawanie obywatelom prawa odwołania do sądu od decyzji urzędnika – zaczęła swoją wypowiedź.

– Dla mnie absurdalne jest właśnie to, że dziś nie mamy do kogo w Polsce odwołać się, kiedy wielkie platformy wpuszczają małe, młode dzieci poniżej 10. roku życia, nawet nie 13., na platformy, kiedy pokazują im treści pornograficzne, bo wiemy, że jest to nagminne.

– Absurdalne jest to, że kiedy blokują nam konto, nie możemy tego sprawnie, skutecznie odblokować, przy pomocy żadnego polskiego organu, bo w sądzie takie rzeczy ciągną się latami – zakończyła.

Źródła

Zdjęcie tytułowe pochodzi ze strony eng.ipn.gov.pl. Treść artykułu powstała na podstawie następujących źródeł tekstowych i/lub audiowizualnych:


Udostępnij ten artykuł:

Wesprzyj „Kontrabandę”!

„Kontrabanda” jest portalem, na którym nie ma reklam, nadmiaru treści sponsorowanych ani też clickbaitów. Prowadzimy go w siedem osób z zamiłowania do technologii. Powołują się na nas media takie jak oko.press, CyberDefence24, czy organizacje takie jak Polskie Towarzystwo Informatyczne. Niemniej naszym jedynym źródłem utrzymania się są na ten moment dobrowolne datki.

Jeżeli chcesz, żeby „Kontrabanda” się rozwijała, rozważ wspieranie nas finansowo. Dzięki temu będziemy mogli publikować bardziej regularnie nowe artykuły. Za każdą wpłatę dziękujemy!

Nie jesteś w stanie wesprzeć nas finansowo w tej chwili? Żaden problem. Wystarczy już nawet to, że przekażesz dalej artykuł napisany na „Kontrabandzie”, taki jak ten, który obecnie czytasz.