
Artykuł został zaktualizowany o informację pochodzącą z banku Santander, która potwierdza doniesienia zawarte tutaj.
Klienci banku Santander w ostatnim czasie zaczęli zgłaszać nieuprawnione wypłaty w bankomatach ze swoich kont.
Sprawa dotyczy województw kujawsko-pomorskiego i wielkopolskiego, gdzie tamtejsi policjanci informują kolejno o 70 i 50 przypadkach — czyli łącznie 120.
— Na bieżąco trwa analiza napływających zawiadomień. Policjanci są w stałym kontakcie z działem bezpieczeństwa banku — skomentował sprawę dla TVN24 młodszy inspektor Andrzej Borowiak.
Zgodnie z ustaleniami policji, średnio jedna transakcja opiewała na kwotę od kilkuset do kilku tysięcy złotych. O każdej takiej sytuacji klienci banku mieli być informowani wiadomością SMS.
— Nie mówimy o włamaniu do systemu bankowego, to trzeba wyraźnie podkreślić. Mówimy o działalności grupy, która wypłaca środki za pomocą bankomatów, sprawcy w jakiś sposób weszli w posiadanie danych kart oraz numerów PIN niezbędnych do wypłaty środków. Grupa ta działa w sposób zorganizowany i niestety bardzo sprawny — dodał.
Policja nie podała publicznie do wiadomości, o który konkretnie bank może chodzić. Według nieoficjalnych ustaleń TVN24 do takich incydentów miało dochodzić w banku Santander, co zostało ostatecznie potwierdzone przez redakcję „Gazety Wyborczej”.
Przedstawiciele powyższego banku nie udzielili jeszcze komentarza na zapytanie redakcji TVN24, ale „Wyborcza” podaje z kolei, że według Santandera nie ma luki w systemach banku.
— Środki klientów, które zostały w ten sposób skradzione, zostaną zwrócone w poniedziałek — poinformowała rzeczniczka banku Santander w odpowiedzi na zapytanie „Wyborczej”.
Podejrzenia padły na nakładki montowane na bankomatach, które służyły do skanowania danych kart kredytowych. Zapowiedziane zostały kontrole bankomatów, które takie mogą potencjalnie posiadać.
Policja z wymienionych w tym artykule województw sugeruje złożenie zeznań na najbliższym komisariacie.
Nadkomisarz Przemysław Słomski, który z kolei pełni służbę w kujawsko-pomorskiej policji, zalecił zabranie dowodu osobistego oraz numeru konta bankowego, na którym zostały dokonane podejrzane operacje.
Słomski dodał też, że „o ile to możliwe, należy także załączyć wyciągi z historii rachunku, gdzie jest wskazana budząca wątpliwości transakcja”.
Zdjęcie tytułowe zostało zrobione przez użytkownika o pseudonimie Gewild i jest ono dostępne w domenie publicznej na Wikimedia Commons. Treść artykułu powstała na podstawie następujących źródeł tekstowych i/lub audiowizualnych:
„Kontrabanda” jest portalem, na którym nie ma reklam, nadmiaru treści sponsorowanych ani też clickbaitów. Powołują się na nas media takie jak oko.press, CyberDefence24, czy organizacje takie jak Polskie Towarzystwo Informatyczne. Niemniej naszym jedynym źródłem utrzymania się są na ten moment dobrowolne datki.
Wesprzyj naszą działalnośćNie ma żadnych komentarzy pod tym wpisem.
Preferuj: