Ministerstwo Cyfryzacji opublikowało część kodu aplikacji mObywatel odpowiedzialną za interfejs aplikacji

Po ponad półtorarocznym opóźnieniu Ministerstwo Cyfryzacji opublikowało wybrane części kodu źródłowego mObywatela. Ujawnione zostały elementy interfejsu składającego się na aplikację.

Kobieta w różowym ubraniu trzyma telefon, na którym się wyświetla logotyp mObywatela 2.0 oraz jego hasło reklamowe „zrób to prościej”. Tło za kobietą wydaje się zawierać roślinność.

Po ponad półtorarocznym opóźnieniu, wybrane części kodu źródłowego aplikacji mObywatel zostały upublicznione przez Ministerstwo Cyfryzacji.

Do jego przejrzenia wymagane jest zalogowanie się do Profilu Zaufanego, zgodnie z zaleceniami CSIRTu Ministerstwa Obrony Narodowej, i co też znajduje potwierdzenie w ogłoszeniu Ministerstwa Cyfryzacji w swoim Biuletynie Informacji Publicznej.

Jak twierdzi Ministerstwo Cyfryzacji, „wymóg ten wynika z rekomendacji zawartych w [wyżej wymienionej] opinii […], dotyczących zapewnienia kryterium rozliczalności użytkowników”.

Choć wybrane przez ministerstwo części kodu są jawne, nie można ich łatwo zaznaczyć i skopiować w inne miejsce.

Te fragmenty zawierają informacje wyłącznie o częściach interfejsu aplikacji rządowej.

Mimo tych trudności powstała pierwsza kopia kodu na GitHubie – która zawiera upublicznione części kodu aplikacji w wersji zarówno na Androida, jak i iOS.

Sam kod mObywatela, który do tej pory został opublikowany, zdecydowano się ujawnić na licencji MIT – która pozwala na nieograniczone wykorzystywanie kodu w jakimkolwiek celu.

Źródła

Zdjęcie tytułowe zostało zrobione przez użytkownika o pseudonimie Zespół Świadomości i jest ono dostępne na Wikimedia Commons na licencji Creative Commons BY-SA 4.0 International. Treść artykułu powstała na podstawie następujących źródeł tekstowych i/lub audiowizualnych:


Udostępnij ten artykuł:

Wesprzyj „Kontrabandę”!

„Kontrabanda” jest portalem, na którym nie ma reklam, nadmiaru treści sponsorowanych ani też clickbaitów. Prowadzimy go w trzy osoby z zamiłowania do technologii. Z tego względu naszym jedynym źródłem utrzymania się są na ten moment dobrowolne datki.

Przemyśl przelanie nam nawet kilku złotych miesięcznie jedną z wybranych metod, żeby „Kontrabanda” mogła się rozwijać. Dziękujemy!

Nie jesteś w stanie wesprzeć nas finansowo w tej chwili? Żaden problem. Wystarczy już nawet to, że przekażesz dalej artykuł napisany na „Kontrabandzie”, taki jak ten, który obecnie czytasz.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Komentując, pamiętaj o przestrzeganiu regulaminu prowadzenia dyskusji. Jeżeli masz konto w Fediwersie, Twój komentarz się tutaj również pojawi po przejściu moderacji.

  1. @kontrabanda_blog TAK. Jeszcze trochę i może na f-droid ktoś wrzuci i skończy się wykluczenie cyfrowe ludzi zdegooglowanych!

    1. 💙💛:~/eu/pl/priv$:idle:

      @licho @kontrabanda_blog W przewidywalnej przyszłości to się niestety nie zdarzy. Ten opublikowany kod to jest tylko część aplikacji. Security by obscurity trzyma się na razie mocno.

      1. @miklo @kontrabanda_blog szkoda. Niemniej jednak to kroki w dobrą stronę i dzięki dzielnym aktywistom może kiedyś!

      2. Damian Fajfer

        @miklo @licho @kontrabanda_blog Tak też wpisałem w README repozytorium podlinkowanego w artykule:

        Wyobraźmy sobie, że mObywatel jest wielkim kompleksem budowli, mieliśmy poznać sekrety tego kompleksu. Zamiast tego, dowiedzieliśmy się jaka farba została użyta do pomalowania fasady obiektu.

    2. • Łącze

      @licho @kontrabanda_blog

      „Zdegooglowanych"? Samo to pojęcie jest mylne. Android jest rozwijany przez Google.

      I tak widzę Google bee, ale zainstalujmy aplikację rządową. 🤣

      MObywatel niech każdy zainstaluje, zaakceptuje, później będzie można trzymać ludzi ryj.

      Będzie podobnie jak z kartoteką na Facebook. Nie chcesz?
      Mocny argument – przecież wszyscy mają!

      1. Mateusz

        @Lacze @licho @kontrabanda_blog trochę nie rozumiem co to piszesz, więc dopytam. „Zdegooglowanych” nie znaczy, że coś jest nierozwijane przez Google, tylko że Google nie ma nad tym kontroli. GrapheneOS jest Androidem i jak najbardziej jest zdegooglowany. Google i rząd to są dwie różne rzeczy, można być „za rządem” i przeciwko Google’owi jednocześnie, gdzie tu sprzeczność? W mObywatelu nie ma ani jednej rzeczy, do której dostęp jest wyłącznie przez aplikację, więc o jakim trzymaniu za ryj mówisz? No i mObywatel to nie jest aplikacja społecznościowa tylko frontend do usług publicznych, tak samo jak aplikacja bankowa. mBank i ING też spiskują? I o co chodzi z tym słowem „kartoteka”? Ty myślisz że bez mObywatela państwo nie ma tych wszystkich danych?

  2. • Łącze

    @kontrabanda_blog

    Powolne gotowanie żaby czyli: MObywatel – to powinno się odrzucać na starcie i tyle.

    Płatności zbliżeniowe? Koniecznie musi być aplikacja?  Ciągle widzę powtarzające się pytanie czy można płacić smartfonem mając GrapheneOS.
    Nawet kartą płatniczą się nie chcę zapłacić zbliżeniowo? A tak naprawdę to co z gotówką? Ilość bankomatów jest coraz mniejsza. Na życzenie OBYWATELI – KONSUMENTÓW – NIEWOLNIKÓW

    Tak, to ludzie sami do tego dążą!
    Sami ma własne życzenie. Wystarczy tylko podsunąć apke. Będą marudzić, ale ważne że używają.

    1. >Na życzenie OBYWATELI – KONSUMENTÓW – NIEWOLNIKÓW

      Chłopie, to nie jest wolnemedia.net, gdzie podobne komentarze o „niewolnikach” to niemalże chleb powszedni. /OJ

      1. • Łącze

        @kontrabanda_blog

        Chłopie?
        Czegoś nie rozumiesz, z czymś się nie zgadzasz?

        Nic nie pisałem o wolnemedia.net, nawet nie znam tego.

        1. >Czegoś nie rozumiesz, z czymś się nie zgadzasz?

          Sam oryginalny komentarz ma oczywiście sens – czego nie zaprzeczam (bo dostęp do gotówki powinien być chroniony), ale został on zaprezentowany w taki sposób, jakbym czytał go na właśnie ww. stronie.

          Szanujmy się, ale na „Kontrabandzie” wolałbym jednak mimo wszystko, żeby komentarze oprócz merytoryki nie były pisane *aż tak* prowokacyjnie. /OJ

          1. • Łącze

            @kontrabanda_blog

            O. I teraz rozmawiamy.
            Napisałem swoją opinie, i to właściwie tyle.

            Kontrabanda? Co nazywasz tutaj kontrabandą?

            Kontrowersyjne to jest zachowanie „wolnościowców" w kwestii MObywatel.

          2. >Kontrabanda? Co nazywasz tutaj kontrabandą?

            To jest nazwa strony, którą wymyśliłem z jedną z moich długoletnich znajomych. Użyta bez kontekstu faktycznie znaczy nielegalny proceder, ale w kontekście serwisu kontrabanda.net akurat skupiamy się na promocji otwartego oprogramowania, patrzeniu władzy na ręce, krytyce nielegalnych działań wewnątrz tematyki wszystkich do tej pory opublikowanych wpisów, itp.

            Może i nazwa brzmi kontrowersyjnie, ale normalnie wymieniam korespondencję z organami państwowymi z adresu pod wyżej wspomnianą domeną i nie miałem żadnych negatywnych konsekwencji z tego tytułu.

            >Kontrowersyjne to jest zachowanie „wolnościowców” w kwestii MObywatel.

            A w to już nie wnikam – z wyjątkiem sytuacji, gdy komentarze są jawnie obraźliwe lub zbyt wulgarne (trafił się już jeden taki bezpośrednio pod tym artykułem mimo tego, że artykuł opublikowałem zaledwie kilka godzin temu), wtedy takie kasuję. /OJ

          3. • Łącze

            @kontrabanda_blog

            Bez dalszego komentarza.
            Pozdrawiam 🖐️🙂

  3. { Didek }

    @kontrabanda_blog

    Przy takim tempie mogę sobie tylko wyobrażać co by było w przypadku państwowego portfela Digital Euro albo Europejskiego cyfrowego ID.

  4. abjont

    @kontrabanda_blog
    "Choć wybrane przez ministerstwo części kodu są jawne, nie można ich łatwo zaznaczyć i skopiować w inne miejsce."
    Przypomniały mi się "nie kradnij moich obrazków!" przy prawokliku na blogaskach 😀