![[OPINIA] 5 procent to jeszcze nie „rok Linuxa”](https://dl.kontrabanda.net/wp-content/uploads/2026/04/miesiac_linuxa.jpeg)
Chwilowe wzrosty udziału Linuxa na rynku komputerów osobistych nie oznaczają, że taki trend się utrzyma przez dłuższy czas. Tym bardziej, gdy mowa o takich badaniach jak Steam Hardware Survey, które… obejmują wyłącznie użytkowników Steama – twierdzi Oliwier Jaszczyszyn, redaktor naczelny „Kontrabandy”.
Marcowe podsumowanie Steam Hardware Survey wykazało nagły wzrost wykorzystania Linuxa do progu ponad 5 procent. O ile takie informacje rzeczywiście dają nadzieję, że kwestia chociażby dostępności gier na Linuxie z czasem będzie coraz lepsza, tak nazywanie roku 2026 „rokiem Linuxa” tylko na tej podstawie (a widziałem już parę tego typu komentarzy w internecie) jest przynajmniej na ten moment chybione.
Przede wszystkim, warto zaznaczyć, że Steam Hardware Survey – choć jest w miarę rzetelnym podsumowaniem z uwagi na to, że ze Steama korzystają codziennie miliony osób (i co za tym idzie, firma Valve jest w stanie tworzyć podsumowania na podstawie sporej próby) – tak badanie to dotyczy, jak sama nazwa wskazuje, użytkowników Steama.
Z tego względu, wyniki pochodzące z takich podsumowań należy traktować z pewną dozą sceptycyzmu. Zwłaszcza, że w ostatnim czasie mieliśmy kilka momentów szczytowych w niezależnych od Valve’a podsumowaniach, w których wykorzystanie Linuxa na komputerach osobistych chwilowo przekroczyło pułap 5%, żeby nieco później spaść do około 3-4%.
Na kwietniowe podsumowanie ze strony Valve’a – żeby sprawdzić, czy to efekt chwilowego hype’u, czy jednak coś bardziej stałego – jest za wcześnie, bo kwiecień dopiero co się zaczął.
Warto też wspomnieć, że Proton – choć jest narzędziem zdecydowanie ułatwiającym uruchamianie gier, które normalnie byłyby przeznaczone pod Windowsa, na systemach takich jak Linux – jest z drugiej strony zaledwie warstwą tłumaczącą opracowywaną przez firmę Valve, i jej brak z pewnością byłby odczuwalny w szczególności przez osoby mniej zaawansowane technicznie, jednocześnie wymagające od komputera więcej niż tylko uruchomienia przeglądarki czy pakietu biurowego.
Moim skromnym zdaniem, o ewentualnym „roku Linuxa” mówić będziemy mogli dopiero gdy ogólne wykorzystanie Linuxa na komputerach wzrośnie do progu przynajmniej dwucyfrowego.
Żeby Linux miał taką szansę, twórcy programów komercyjnych też musieliby dorzucić swoich parę groszy. Nie każdy jest w stanie zarobić na utrzymanie korzystając głównie lub nawet wyłącznie z programów otwartoźródłowych. Problemem jest jednak to, że taka rzecz prędko nie nastanie – o ile w ogóle.
Co do programów otwartoźródłowych – o ile są szkolenia ich dotyczące, tak przynajmniej w Polsce nie są one na tyle rozpowszechnione.
Od lat byłem zdania, że jeżeli w procesie edukacji szkolnej nie wdroży się jakiegokolwiek otwartoźródłowego zamiennika, to w dorosłym życiu trudniej będzie przekonać taką osobę do skorzystania z tego typu programów. Moje zdanie w tej kwestii pozostało takie samo – co więcej, wiem o tym naprawdę dobrze z własnego doświadczenia.
Pod koniec stycznia 2026 w reportażu o Eduwarszawie przedstawiłem wyniki przeprowadzonej przez „Kontrabandę” ankiety dotyczącej preferowanego oprogramowania. Choć próba była niewielka (odpowiedzi udało nam się wówczas uzyskać od 15 osób, choć była to ankieta skierowana do uczniów szkół średnich), to 53% odpowiadających preferowało otwarte oprogramowanie w ogóle, a aż 87% korzystałoby z otwartego oprogramowania, gdyby uczono go w szkole.
Gdy udało nam się pozyskać znacznie więcej odpowiedzi w późniejszej ankiecie (bo od 76 osób), 63% respondentów stwierdziło, że warto wzmacniać suwerenność cyfrową.
Stwierdzenie o „roku Linuxa” przynajmniej w chwili obecnej zdążyło stać się bardziej memem niż czymkolwiek autentycznym, co pokazały – zresztą nie po raz pierwszy – ostatnie wydarzenia.
Zdjęcie tytułowe zostało zrobione własnoręcznie.
„Kontrabanda” jest portalem, na którym nie ma reklam, nadmiaru treści sponsorowanych ani też clickbaitów. Powołują się na nas media takie jak oko.press, CyberDefence24, czy organizacje takie jak Polskie Towarzystwo Informatyczne. Niemniej naszym jedynym źródłem utrzymania się są na ten moment dobrowolne datki.
Wesprzyj naszą działalnośćNie ma żadnych komentarzy pod tym wpisem.
Preferuj: