Podsumowanie 2025 roku na Kontrabandzie

Czyli co się nam do tej pory udało, co chcielibyśmy osiągnąć w przyszłym roku, i dlaczego to Wy – jako społeczność osób nas czytających – jesteście w tym całym procesie ważni.

Well, what we have got here… the 2026’s New Year’s Eve is about to hit.

W samym 2025 roku – kiedy to dopiero rozpoczęliśmy stałą, regularną publikację nowych artykułów – nie wiedzieliśmy jeszcze, że to akurat my odbędziemy wywiady zarówno z tymi, którzy tworzą alternatywne kanały z wiadomościami, próbując zbić monopol Mety Platforms w lokalnej społeczności, strzelanki o publicznie dostępnym kodzie źródłowym, a nawet (rzecz jasna zdalnie) „wyjedziemy za granicę” do Austrii porozmawiać z tymi, którzy wdrożyli Nextclouda dla około 1200 pracowników jednego z tamtejszych ministerstw.

Nie wiedzieliśmy też, że doprowadzimy do tego, że Ministerstwo Cyfryzacji ostatecznie przekonało się do wdrożenia kanałów RSS w Biuletynach Informacji Publicznej. I żeby każdy mógł obserwować na bieżąco, jak wygląda sytuacja, stworzyliśmy wyszukiwarkę Biuletynów Informacji Publicznej pokazującą, czy szukane przez Was BIPy mają kanały RSS, czy też nie.

Mieliśmy też w czerwcu 2025 roku pierwszą „poważniejszą” współpracę – staliśmy się patronem medialnym Poznańskiej Imprezy Wolnego Oprogramowania. Efektem tego była nasza pierwsza relacja terenowa z Poznania.

W ostatnich kilku miesiącach mogliście też zauważyć, że eksperymentujemy z nową szatą graficzną, ale też to, jak w ogóle na przestrzeni czasu po prostu ewoluowaliśmy.

Wszystko to robiliśmy „po godzinach”, w modelu wolontariackim. Dlatego jeżeli chcielibyście, żebyśmy w 2026 roku przesuwali kolejne granice, i przy okazji zwiększyli szanse na to, że akurat „Kontrabanda” będzie chlebodawcą dla przynajmniej części z nas, przemyślcie wsparcie naszej działalności za pomocą jednorazowych wpłat na https://buycoffee.to/kontrabanda, albo comiesięcznych wpłat na https://patronite.pl/kontrabanda.net.

To jest do tej pory nasza jedyna forma jakiegokolwiek utrzymania finansowego – świadomie zrezygnowaliśmy z banerów reklamowych, nie publikujemy też żadnych artykułów sponsorowanych. Dla niezdecydowanych, opublikowaliśmy też nasz pierwszy coroczny raport z tego, jak wykorzystaliśmy zebrane od Was pieniądze – dzięki czemu możecie czuć się pewniej, dokąd one pójdą.

A na sam koniec – trochę liczb:

Dziękujemy za to, że nas czytacie, wspieracie i udostępniacie dalej nasze materiały. Uczyńmy ponownie polskie dziennikarstwo technologiczne dobrym.

Źródła

Zdjęcie tytułowe zostało opracowane na podstawie logotypu Kontrabandy.


Udostępnij ten artykuł:

Wesprzyj „Kontrabandę”!

„Kontrabanda” jest portalem, na którym nie ma reklam, nadmiaru treści sponsorowanych ani też clickbaitów. Prowadzimy go w pięć osób z zamiłowania do technologii. Z tego względu naszym jedynym źródłem utrzymania się są na ten moment dobrowolne datki.

Przemyśl przelanie nam nawet kilku złotych miesięcznie jedną z wybranych metod, żeby „Kontrabanda” mogła się rozwijać. Dziękujemy!

Nie jesteś w stanie wesprzeć nas finansowo w tej chwili? Żaden problem. Wystarczy już nawet to, że przekażesz dalej artykuł napisany na „Kontrabandzie”, taki jak ten, który obecnie czytasz.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Komentując, pamiętaj o przestrzeganiu regulaminu prowadzenia dyskusji. Jeżeli masz konto w Fediwersie, Twój komentarz się tutaj również pojawi po przejściu moderacji.

  1. Promujecie RSSa, a sami go „blokujecie”. Tz. nie zamieszczacie w kodzie strony, informacji, iż strona na RSS [1]. Tz wysyłacie czytelników do RSSa strasznie na około, bo trzeba wejść na stronę w stopce, by przeczytać czym jest RSS i tam dopiero dostać url do feedów RSSówych.

    [1] Ba, a ma nawet 3 bo widzę, iż korzystacie w wordpressa, więc domyślnie dostępny jest RSS wpisów, RSS wszystkich komentarzy i RSS komentarzy do poszczególnych wpisów.

    1. Właśnie zastanawia mnie, czemu się tak akurat dzieje w naszym przypadku. Niestety nie udało mi się do tej pory znaleźć rozwiązania na to, o czym piszesz w komentarzu. Niemniej dzięki za komentarz – weźmiemy to pod uwagę.

      EDIT: okej, problem powinien już być rozwiązany. Jeżeli to kiedykolwiek odczytasz – sprawdź, czy u Ciebie wszystko działa i daj znać.

      1. Po to upominam się o RSSa, bo chcę to odczytać 😛

        Tak na stronie wpisu, wykrywa teraz ten feed z komentarzami do wpisu, ale nie widzi feedu głównego. Na stronie głównej widzi feed główny w wersji RSS i Atom, ale nigdzie nie widzi ogólnego feedu komentarzy.

        1. Akurat główny feed z komentarzami wydaje się być trochę bezużyteczny, a przynajmniej ja mam takie odczucia. Nie wiem, może Ty to postrzegasz zupełnie inaczej, ale prędzej bym już wolał skonfigurować pełnoprawne forum dyskusyjne i ewentualnie przenieść wszystkie opublikowane komentarze na to forum.

          Mechanizm komentarzy WordPressa niestety nie oferuje zbyt wielu wbudowanych opcji (np. dobrze by było wiedzieć, czy odpowiada autor tekstu, ktoś z Kontrabandy itd.). Nie możesz pozostawiać też ocen pod komentarzami, a to potrafi być akurat przydatne.

  2. Dodatkowo mam pytanie, czy to celowa zachowanie, iż w niektórych wpisach nie da się w ogóle komentować. Albo komentować wyłącznie przez fediwers?
    np. https://kontrabanda.net/r/smarttube-aplikacja-do-youtubea-na-android-tv-bez-reklam/

    1. Komentarze wyłączają się po 30 dniach od publikacji artykułu. Jeżeli mimo wieku wpisu ktoś ma ważną uwagę, która jest potencjalnie godna odnotowania w treści artykułu, zawsze może się z nami skontaktować np. e–mailowo.

      I z tego co wiem, nawet komentarze z Fediwersu nie są akceptowane do publicznej sekcji komentarzy po stronie „Kontrabandy” po tych 30 dniach.