
Na łamach Kontrabandy w krótkim czasie opublikowaliśmy już kilka tekstów na temat Groka generującego roznegliżowane zdjęcia – ten artykuł jest kolejnym z tej serii.
Kilka dni temu do ministerstw oraz kancelarii Sejmu, Senatu i Prezydenta RP wysłałem zapytania o udzielenie informacji publicznej, związanej z planami dotyczącymi przyszłości oficjalnych kont tych organów państwowych na platformie X.
Powodem było to, że Groka można było w stosunkowo prosty sposób nakierować na generowanie roznegliżowanych zdjęć, lub nawet treści spełniających definicję pornografii dziecięcej.
Do tej pory moderacja serwisu X opublikowała oświadczenie o „współpracy z organami ścigania oraz równorzędnego traktowania autorów zapytań o generację nielegalnych treści z tymi, którzy sami takie publikują”.
Funkcje generacji roznegliżowanych wersji zdjęć przez Groka zostały ograniczone do użytkowników a) posiadających płatny „niebieski znaczek” i b) posiadających „zarejestrowane konta na platformie X w krajach, gdzie jest to legalne”.
W jednym z głośniejszych przypadków, autor zapytania, którego celem było wygenerowanie roznegliżowanej wersji zdjęcia przedstawiającego nieletnią aktorkę znaną z serialu „Stranger Things”, został zablokowany na platformie X.
Wciąż jednak nie wiadomo o tym, czy zostały np. założone dodatkowe filtry, które mają utrudnić wykonanie podobnych zapytań w przyszłości.
Zgodnie z art. 202 KK, tworzenie, rozpowszechnianie i posiadanie pornografii dziecięcej jest nielegalne – w Polsce grozi za to kara od 2 do 15 lat więzienia.
Część organów państwowych odmówiła udzielenia odpowiedzi na wnioski o udzielenie informacji publicznej (w takim trybie zdecydowałem się je złożyć).
Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego odmówiło udzielenia odpowiedzi, powołując się na „aktywności organizacyjno-techniczne, które nie podlegają ujawnieniu”.
Ministerstwo Edukacji Narodowej, Ministerstwo Aktywów Państwowych, Ministerstwo Sportu i Turystyki, jak i Kancelaria Prezydenta RP również odmówiły udzielenia odpowiedzi. Jak podano w każdej z tych odpowiedzi, „ustawa o dostępie do informacji publicznej nie służy do uzyskiwania wyjaśnień, interpretacji ani prognoz dotyczących przyszłych działań czy zamiarów organów administracji publicznej”.
Pozostałe organy państwowe nie udzieliły odpowiedzi.
Odpowiedzi udzieliło Ministerstwo Funduszy i Polityki Regionalnej.
– Ministerstwo na bieżąco monitoruje funkcjonowanie platformy społecznościowej w zakresie publikowanych treści – przekazał resort. Jak dodano, ministerstwo „nie wykorzystuje narzędzi opartych na generatywnej sztucznej inteligencji”.
Podobne stanowisko przedstawiło Ministerstwo Energii.
– Ministerstwo Energii na bieżąco monitoruje funkcjonowanie serwisów społecznościowych, w tym serwisu X, pod kątem zgodności publikowanych treści z obowiązującymi przepisami prawa, przyjętymi standardami komunikacji, zasadami bezpieczeństwa oraz odpowiedzialnego i rzetelnego informowania opinii publicznej – poinformował przedstawiciel resortu.
– W przypadku zaistnienia okoliczności, które mogłyby mieć wpływ na wizerunek, wiarygodność lub prawidłowe funkcjonowanie instytucji publicznych, podejmowane są lub mogą być podejmowane stosowne działania organizacyjne i komunikacyjne – dodał.
Zwróciłem się do Ministerstwa Energii z pytaniem, czy za taką okoliczność nie należy uznać faktu, że chatbot Grok – dostępny dla użytkowników platformy X – generował na żądanie treści pornograficzne przedstawiające osoby poniżej 18. roku życia. Do momentu publikacji odpowiedź w tej sprawie nie nadeszła.
Ministerstwo Rozwoju i Technologii poinformowało, że nie planuje żadnych zmian w kontekście prowadzenia swojego konta na platformie X.
Podobne stanowisko zaprezentowało Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji.
– Nie są podejmowane działania zmierzające do likwidacji konta ani ograniczenia częstotliwości publikacji – poinformował przedstawiciel MSWiA.
Głos zabrało również Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego.
– Utrzymanie obecności na platformie X odpowiada aktualnym potrzebom informacyjnym społeczeństwa i jest zgodne z zasadami transparentności działania administracji publicznej – przekazano.
Ministerstwo Sprawiedliwości również nie planuje rezygnacji z obecności w serwisie X.
– Treści publikowane przez resort są na bieżąco monitorowane. W przypadku stwierdzenia niepożądanych zjawisk zostaną niezwłocznie wdrożone stosowne działania zaradcze – poinformował przedstawiciel ministerstwa.
Podobnie jak w przypadku Ministerstwa Energii, zwróciłem się do resortu z prośbą o doprecyzowanie stanowiska.
Ministerstwo Cyfryzacji przedstawiło szczegółowe informacje dotyczące swojego funkcjonowania na platformie X.
– Sprawa jest znana Ministrowi Cyfryzacji. Tego typu działania były i są przez niego piętnowane publicznie jako ostrzeżenie dotyczące kierunków rozwoju sztucznej inteligencji i możliwych sposobów jej wykorzystania – przekazał przedstawiciel resortu.
Jak poinformowano, Ministerstwo Cyfryzacji płaci około 300 zł rocznie za utrzymanie płatnego konta na platformie X. Uzasadniono to koniecznością publikowania treści bez ograniczeń znaków.
– X pozostaje popularnym kanałem komunikacji dla wielu użytkowników w Polsce i zasadne jest przekazywanie tam istotnych informacji o działaniach ministerstwa – wskazano.
– Rezygnacja z publikowania informacji na platformie X nie była dotychczas rozważana. Jednak w przypadku, kiedy działania platformy będą w notoryczny sposób ignorować obowiązujące prawo lub udostępniać możliwość generowania treści nieakceptowalnych dla użytkowników nie można wykluczyć takiego kroku – zakończono.
Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi również nie planuje rezygnacji z platformy X, tłumacząc to tym, że „sama obecność narzędzi, które mogą zostać wykorzystane w sposób kontrowersyjny, nielegalny lub sprzeczny z dobrymi obyczajami, nie stanowi wystarczającej przesłanki do podejmowania decyzji o zaprzestaniu korzystania z niej przez organy administracji publicznej”.
Ministerstwo Spraw Zagranicznych poinformowało, że „planuje kontynuować swoją oficjalną obecność w serwisie X uznając, że pomimo pojawiających się wyzwań platforma ta pozostaje ważnym narzędziem komunikacji z odbiorcami w kraju i za granicą”.
Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej potwierdziło, że nie planuje zamykać konta na platformie X.
– Ze względu na charakter komunikacji publicznej oraz zróżnicowane grupy odbiorców, korzystanie z kilku równoległych platform społecznościowych stanowi element utrzymania bieżącej i skutecznej komunikacji z obywatelami – odpowiedział przedstawiciel ministerstwa.
Ministerstwo Finansów również nie planuje zamknięcia swojego oficjalnego konta – dodając, że „podejścia tego w żadnym razie nie należy traktować jako przyzwolenia, choćby pośredniego, na naganne lub kontrowersyjne praktyki niektórych użytkowników mediów społecznościowych”.
Zarówno Sejm, jak i Senat udzieliły odpowiedzi.
– Kancelaria Sejmu nie korzysta z opisanych [na samym początku artykułu] rozwiązań informatycznych, nie postulowała ich wprowadzenia i nie ma na nie wpływu. Jako urząd jesteśmy obecni tam, gdzie są obywatele poszukujący informacji o działalności Sejmu i jego organów – odpowiedział przedstawiciel kancelarii Sejmu.
– Media społecznościowe takie jak X […] służą Senatowi RP do informowania społeczeństwa o działalności Izby Wyższej, w tym pracach legislacyjnych, aktualnych wydarzeniach, czy inicjatywach.
– Jednocześnie zapewniamy, że przy korzystaniu z profili społecznościowych, Senat zachowuje najwyższe standardy i nie korzysta z funkcjonalności łamiących zasady prawa i etyki – odpowiedział przedstawiciel kancelarii Senatu.
Autor tekstu: Oliwier Jaszczyszyn; korekta: Filip Koperkiewicz. Artykuł był aktualizowany kilkukrotnie o pozyskiwane odpowiedzi od kolejnych organów państwowych.
Zdjęcie tytułowe zostało zrobione przez Solen Feyissę i jest ono dostępne na Wikimedia Commons na licencji CC BY-SA 2.0 Generic. Treść artykułu powstała na podstawie źródeł własnych, z wyjątkiem wstępu, do którego opracowania użyto następujących źródeł tekstowych i/lub audiowizualnych:
Nie ma żadnych komentarzy pod tym wpisem.
Preferuj: