
27 maja 2025 roku na stronie urzędu miasta Poznań pojawił się artykuł zatytułowany „Świeże pomidory kontra przecier”. Pierwsze zdanie z krótkiego opisu brzmiało: „wszyscy uwielbiamy smak prawdziwych, soczystych i świeżych pomidorów, ale nie każdy zdaje sobie sprawę, że to przetworzone pomidory mogą być zdrowsze”.
Wpisanie tego zdania w wyszukiwarkę internetową pokazywało wyniki kierujące do kilku innych stron o charakterze komercyjnym.
Kuba Orlik, który należy do grupy nieformalnej „Strona Czynna”, po zauważeniu tego artykułu nabrał wątpliwości.
– W ogóle ja właśnie w trakcie lektury tego artykułu zauważyłem, że on ma taki charakter artykułu sponsorowanego – mówi w wywiadzie z „Kontrabandą”.
– Akurat był maj i już się zaczynał sezon na prawdziwe pomidory. Z reguły jak są jakieś artykuły na stronach z wiadomościami w stylu „taki owoc jest najlepszy”, no to właśnie dlatego, że jakiś producent takiej żywności akurat ma spadek sprzedaży – dodaje.
Artykuły o wcześniej wspomnianym przecierze pomidorowym pojawiały się na Super Expressie, dlalejdis.pl, czest.info i haps.pl od 15 maja 2025 roku. Na wszystkich tych stronach widniała adnotacja o sponsorze – była to firma Podravka.
– Mam duże podejrzenia, że dostają za to wynagrodzenie, no bo czemu miasto Poznań miałoby publikować materiały PR-owe do jakiejś firmy? – pyta Orlik.
Zapytaliśmy urzędu miasta Poznań jak i firmy Podravka o ten tekst. Podravka nie odpowiedziała w ogóle. Poznańscy samorządowcy z kolei udzielili dość obszernych wyjaśnień związanych z tym tekstem.
Michał Łakomski, dyrektor Biura Cyfryzacji i Cyberbezpieczeństwa w urzędzie miasta Poznań, zaprzeczył tezie stawianej przez Kubę Orlika o pobieranym wynagrodzeniu.
Przedstawiciel poznańskiego samorządu napisał jednak, że tekst pochodził od podmiotu zewnętrznego.
– Materiał został przekazany właściwej komórce organizacyjnej Urzędu Miasta Poznania przez podmiot zewnętrzny wraz z wyraźną zgodą na jego udostępnienie w przestrzeni informacyjnej, a następnie – zakwalifikowany przez redakcję do publikacji. Opracowanie redakcyjne miało charakter weryfikacyjno-porządkujący […] bez ingerencji w jego zasadniczą merytoryczną treść – pisze Łakomski.
Urzędnik dodał, że „opublikowany materiał nie zawiera treści mogących stanowić reklamę podmiotów komercyjnych i nie ma charakteru treści sponsorowanej, komercyjnej ani reklamowej”.
– Podobieństwo prezentowanych treści do innych publikacji funkcjonujących w przestrzeni publicznej może także wynikać z powszechnego obiegu informacji oraz wykorzystywania ogólnodostępnych materiałów o charakterze opisowym i informacyjnym – podkreślił.
Odpowiedź dyrektora Łakomskiego z kwietnia 2026 jest jednak sprzeczna z tym, co urząd twierdził wcześniej. W odpowiedzi na wniosek o informację publiczną złożony przez Orlika, ten sam urzędnik napisał, że „treść publikacji została samodzielnie opracowana przez redakcję”.
Dwie odpowiedzi udzielone na przestrzeni wielu miesięcy zostały podpisane przez tę samą osobę. Poniżej fragment z pisma datowanego na dzień 12 sierpnia 2025 przesłanemu Orlikowi:
[T]reść publikacji została samodzielnie opracowana przez Redakcję, w ramach jej kompetencji w zakresie kształtowania i redagowania zawartości serwisów miejskich, nie sporządzano formalnych dokumentów zawierających zgodę na publikację. Artykuł nie miał charakteru tekstu sponsorowanego ani materiału wymagającego autoryzacji, a jego publikacja nie wymagała uzyskania zewnętrznych zgód.
…i z 13 kwietnia 2026 roku, kiedy przygotowywaliśmy materiał do tego odcinka „Państwa od środka”:
2. Materiał został przekazany właściwej komórce organizacyjnej Urzędu Miasta Poznania przez podmiot zewnętrzny wraz z wyraźną zgodą na jego udostępnienie w przestrzeni informacyjnej, a następnie – zakwalifikowany przez Redakcję do publikacji. Opracowanie redakcyjne miało charakter weryfikacyjno-porządkujący. Polegało na dostosowaniu materiału do publikacji poprzez nadanie mu formy informacyjnej, bez ingerencji w jego zasadniczą merytoryczną treść.
2a. Urząd nie posiada wiedzy co do ewentualnego równoczesnego przekazania tego samego materiału także innym podmiotom, w tym podmiotom komercyjnym ani co do zakresu jego dalszej dystrybucji. Podobieństwo prezentowanych treści do innych publikacji funkcjonujących w przestrzeni publicznej może także wynikać z powszechnego obiegu informacji oraz wykorzystywania ogólnodostępnych materiałów o charakterze opisowym i informacyjnym.
2b. Opublikowany materiał nie zawiera treści mogących stanowić reklamę podmiotów komercyjnych i nie ma charakteru treści sponsorowanej, komercyjnej ani reklamowej, tym samym – brak jest podstaw do stosowania oznaczeń właściwych dla tego rodzaju publikacji, gdyż materiał nie był związany z odpłatną współpracą.
Czym jest ten „podmiot zewnętrzny”? Urząd nie wskazał nazwy. W odpowiedzi z 12 sierpnia 2025 roku, której fragment już przytaczaliśmy, został on nazwany przez przedstawiciela samorządu jako „specjalizujący się w tematyce żywieniowej i świadczący usługi w zakresie doradztwa żywieniowego, posiadający tym samym doświadczenie oraz kompetencje w zakresie żywienia”.
Orlik na podstawie własnoręcznie pozyskanych informacji wskazuje na Podravkę lub obsługującą tę firmę agencję PR działającą pod nazwą Walk. „Kontrabanda” nie była w stanie niezależnie potwierdzić tej informacji.
Słuchaj podcastu „Państwo od środka” na Kontrabandzie Play, YouTube’ie, albo swojej ulubionej aplikacji do podcastów. Ten artykuł jest uzupełnieniem dla 2. odcinka podcastu opublikowanego 25 kwietnia 2026 roku.
Zdjęcie tytułowe zostało zrobione przez Milušę Snidovą i jest ono dostępne na Wikimedia Commons na licencji Creative Commons BY-SA 4.0 International. Treść artykułu powstała na podstawie pozyskanych własnoręcznie źródeł.
„Kontrabanda” jest portalem, na którym nie ma reklam, nadmiaru treści sponsorowanych ani też clickbaitów. Powołują się na nas media takie jak oko.press, CyberDefence24, czy organizacje takie jak Polskie Towarzystwo Informatyczne. Niemniej naszym jedynym źródłem utrzymania się są na ten moment dobrowolne datki.
Wesprzyj naszą działalnośćNie ma żadnych komentarzy pod tym wpisem.
Preferuj: