Rząd Wielkiej Brytanii wycofuje się z nałożenia obowiązku na Apple’a dotyczącego wdrożenia „furtki” do zaszyfrowanych danych

Tulsi Gabbard na Twitterze poinformowała, że Wielka Brytania wycofała się z planu rządowej „furtki” do zaszyfrowanych danych Apple’a. Apple stanowczo zaprzecza możliwości wprowadzenia takich rozwiązań, a rząd Wielkiej Brytanii nie skomentował sprawy.

Według doniesień prasowych sprzed ostatnich godzin, dyrektorka amerykańskiego wywiadu Tulsi Gabbard napisała na Twitterze o „wycofaniu się przez Wielką Brytanię z planów wdrożenia rządowej «furtki» do zaszyfrowanych danych przechowywanych w usługach Apple’a”.

Żądanie to budziło kontrowersje z uwagi na to, że Apple „musiałoby złamać” swoją obietnicę dotyczącą prywatności – którą reklamuje od lat w swoich kampaniach promocyjnych.

– Nigdy nie wdrażaliśmy i nigdy nie będziemy wdrażali jakichkolwiek „furtek” ułatwiających dostęp do danych użytkowników [usług Apple’a] – stwierdzili w cytowanym przez BBC oświadczeniu przedstawiciele firmy.

Z kolei na zapytanie ze strony BBC przesłane do rządu brytyjskiego odmówiono udzielenia komentarza.

Źródła

Zdjęcie tytułowe zostało zrobione przez Vaughana Leiberuma i jest ono dostępne na Wikimedia Commons na licencji Creative Commons BY 2.0 Generic. Treść artykułu powstała na podstawie następujących źródeł tekstowych i/lub audiowizualnych:


Udostępnij ten artykuł:

Wesprzyj „Kontrabandę”!

„Kontrabanda” jest portalem, na którym nie ma reklam, nadmiaru treści sponsorowanych ani też clickbaitów. Prowadzimy go w siedem osób z zamiłowania do technologii. Powołują się na nas media takie jak oko.press, CyberDefence24, czy organizacje takie jak Polskie Towarzystwo Informatyczne. Niemniej naszym jedynym źródłem utrzymania się są na ten moment dobrowolne datki.

Jeżeli chcesz, żeby „Kontrabanda” się rozwijała, rozważ wspieranie nas finansowo. Dzięki temu będziemy mogli publikować bardziej regularnie nowe artykuły. Za każdą wpłatę dziękujemy!

Nie jesteś w stanie wesprzeć nas finansowo w tej chwili? Żaden problem. Wystarczy już nawet to, że przekażesz dalej artykuł napisany na „Kontrabandzie”, taki jak ten, który obecnie czytasz.