
Zgodnie z wykazem prac legislacyjnych, Ministerstwo Edukacji Narodowej planuje uruchomienie rządowego dziennika elektronicznego. Projekt ustawy został uznany za „priorytetowy” i zgodnie z planem ma zostać przedłożony Radzie Ministrów już w III kwartale 2026 roku.
– Rynek dzienników elektronicznych jest aktualnie w pełni komercyjny (z wyraźną dominacją dwóch podmiotów), co rodzi dwa zasadnicze problemy w postaci komercjalizacji usług (opłaty ponoszone przez rodziców) oraz zapewnienia bezpieczeństwa przetwarzanych danych, w tym wrażliwych (incydenty związane z nieuprawnionym dostępem do danych) – czytamy w uzasadnieniu projektu ustawy.
Prace nad rządowym dziennikiem elektronicznym zostały ogłoszone jeszcze we wrześniu 2025 roku przez Krzysztofa Gawkowskiego, wicepremiera i ministra cyfryzacji, gdy uruchomiona została aplikacja mObywatel Junior.
– Kolejny etap [mObywatela Junior] to plan lekcji, dziennik z ocenami i komunikacja ze szkołą – napisał wtedy na platformie X polityk.
Petycja skierowana do Ministerstwa Edukacji Narodowej, która dotyczyła stworzenia „państwowego dziennika elektronicznego”, spotkała się z niejednoznaczną odpowiedzią.
Początkowo stwierdzono, że „bezpłatne udostępnienie choć jednego kanału dostępu do dziennika elektronicznego stanowi realizację obowiązku prawnego”, ale później dodano, że „analizowane były ewentualne, możliwe rozwiązania w zakresie uruchomienia w przyszłości usługi dziennika elektronicznego w oparciu o istniejące systemy informatyczne prowadzone przez ministerstwo”.
Pismo skierowane do ministerstwa powstało na fali kontrowersji związanych z dziennikiem Vulcan, w którym zapowiedziano przeniesienie wybranych funkcji dziennika – takich jak moduł wiadomości, czy funkcja usprawiedliwiania nieobecności – do dodatkowo płatnej subskrypcji kosztującej 37,94 PLN i aktywnej do końca roku szkolnego, w którym subskrypcja była aktywna.
– To wiąże się z koniecznością ponoszenia dodatkowych opłat związanych z korzystaniem z aplikacji przeznaczonych na urządzenia mobilne, płatnych osobno za każdego z uczniów w gospodarstwie domowym, co stanowi dodatkowe obciążenie finansowe – czytamy dalej w uzasadnieniu projektu ustawy ministerstwa.
Vulcan w sierpniu 2024 roku zapewnił, że „rodzice i uczniowie mają bezpłatny dostęp do wszystkich danych i funkcji dziennika Vulcan poprzez przeglądarkę internetową na dowolnym urządzeniu z dostępem do internetu”.
Jak podano w uzasadnieniu projektu ustawy Ministerstwa Edukacji Narodowej, mają zostać udostępnione funkcje, takie jak powiadomienia, możliwość połączenia kont dzieci, możliwość usprawiedliwiania nieobecności oraz wysyłania wiadomości. Wszystko ma być dostępne bezpłatnie.
Jednak nie wszystkie funkcje będą wdrażane na raz – w okresie próbnym stopniowo będą włączane kolejne funkcje, zaczynając od modułu dziennika lekcyjnego, później modułu komunikacji, aż po wdrożenie „kolejnych rodzajów dzienników w postaci elektronicznej”.
Wśród „kolejnych rodzajów” wymienia się dzienniki: przedszkola, świetlicy, indywidualnego nauczania, rewalidacyjno-wychowawczy i specjalistów takich jak pedagog, psycholog, logopeda, doradca zawodowy czy terapeuta pedagogiczny.
– W roku szkolnym 2026/2027 planuje się udostępnienie „eDziennika” w formie pilotażu wybranym publicznym i niepublicznym szkołom podstawowym (jeżeli pozwolą na to warunki organizacyjne i techniczne, w pilotażu wezmą również udział wybrane szkoły artystyczne prowadzące kształcenie ogólne w zakresie szkoły podstawowej), a następnie, począwszy od roku szkolnego 2027/2028 – umożliwienie korzystania z usługi przez wszystkie publiczne i niepubliczne szkoły podstawowe i ponadpodstawowe oraz szkoły artystyczne – podkreślają przedstawiciele ministerstwa.
Nie wiadomo jednak, czy na jakimkolwiek etapie wdrożenia przewidywane jest otwarcie kodu źródłowego oraz udokumentowanie API (tj. interfejsu programistycznego aplikacji) planowanego dziennika – o co zabiegali twórcy petycji. „Kontrabanda” zwróciła się z zapytaniem do Ministerstwa Edukacji Narodowej w tej sprawie.
Zdjęcie tytułowe zostało zrobione przez Marie-Lan Nguyen i jest ono dostępne na Wikimedia Commons na licencji Creative Commons BY 2.5 Generic. Treść artykułu powstała na podstawie następujących źródeł tekstowych i/lub audiowizualnych:
„Kontrabanda” jest portalem, na którym nie ma reklam, nadmiaru treści sponsorowanych ani też clickbaitów. Powołują się na nas media takie jak oko.press, CyberDefence24, czy organizacje takie jak Polskie Towarzystwo Informatyczne. Niemniej naszym jedynym źródłem utrzymania się są na ten moment dobrowolne datki.
Wesprzyj naszą działalnośćNie ma żadnych komentarzy pod tym wpisem.
Preferuj: